SŁOWEM WSTĘPU
Łona – Kaloryfer
Nie wiem gdzie uciekło mi to lato. Chyba holenderska, deszczowa aura, która trwała właściwie do sierpnia ma w tym jakiś udział. Zawsze sobie zakładam, że tak dużo zrobię w wakacje. Że to nareszcie pora żeby zrobić wypad do innego miasta, zorganizować piknik albo zabrać się za naukę czegoś nowego.
W tym roku chciałam wrócić do malowania (zwłaszcza, że miałam subskrypcję Skillshare wykupioną z zeszłego roku). No i niespodzianka – do farb siadłam może raz? Nie robię sobie jednak z tego powodu specjalnych wyrzutów. Odkryłam bowiem, że po prostu leżenie i czytanie albo spacerowanie po okolicy, daje mi dużo więcej odpoczynku niż zmuszanie się do kreatywnych aktywności. No i zaraz pierwszy dzień jesieni a to oznacza, że wrócił sezon na pieczenie i gorące herbaty! A do ciacha i herbaty podrzucam Ci garść njusów i polecajek.
Ładne obrazki

Moje nowe odkrycie – prace niemieckiej ilustratorki Luise Schaller. Zerknij na jej portfolio.
Trudne słówka
Blokada twórcza
Po angielsku – creative block. To okres, w którym występuje „ograniczenie” twórczego myślenia i działania. To frustrujące okresy gdy mamy problem ze znalezieniem inspiracji i generowaniem nowych pomysłów. Mogą mocno przeszkadzać w procesie projektowania (czy generalnie tworzenia) i wpływać na naszą produktywność. Występują na każdym etapie projektu, nie tylko na początku!
Wiele rzeczy może takie blokady wywoływać – stres, zdrowie psychiczne, zmęczenie fizyczne i psychiczne, strach przed porażką, a także brak wiedzy i doświadczenia (choć nie oznacza to wcale, że osoby z dużym doświadczeniem nie borykają się z tym problemem). Więc zanim zabierzemy się za próbę pokonania takiej blokady, dobrze jest spróbować zrozumieć, skąd może się brać. U mnie to zmęczenie i stres. Próba odcięcia się od pracy (czy cokolwiek twórczego sobie robię), sprawia, że przychodzi do mnie najwięcej pomysłów.
Powiedziałabym, że są wpisane w żywot twórców i naprawdę łatwo w dzisiejszym, naładowanym bodźcami i informacjami świecie je zaliczyć. Nie są sygnałem, że nie nadajemy się do tej roboty, po prostu nasz organizm mówi nam w ten sposób, że musimy trochę bardziej zadbać o siebie niż o swoje portfolio.
Zadanie na ten tydzień – zrób dla siebie coś miłego!
Njusy i ploteczki
Co ten Apple?

Za nami kolejna konferencja Apple i powiedzieć, że było „meh” to jakby nic nie powiedzieć. Bo niby pokazali nowego, szybszego, lepszego (jak zawsze) iPhone. I całkiem sporo nowości, które wiążą się z aktualizacją systemu i wprowadzeniem Apple Intelligence. Problem jest tylko taki, że wchodzi w becie najpierw w języku angielskim. W przyszłym roku ma być dostępna w kilku językach, ale polskiego wśród nich nie ma.
Oprócz tego, niektóre z opcji będą ograniczone lokacją (np. tylko USA, Kanada i Japonia). Co sprawia, że no cóż, ekscytuję się kolejnymi nowościami coraz mniej. I pierwszy raz od wielu lat zaczęłam się zastanawiać, czy to może nie jest dobry czas na zmianę systemu?
Powrót Evernote… ale czy jest do czego?
Evernote, aplikacja do robienia notatek, była moim ulubionym narzędziem przez wiele lat. I po problemach finansowych, w tym zwolnieniu dużej części zespołu, wydaje się, że zmartwychwstał. A przynajmniej próbuje. W aplikacji pojawiło się sporo nowości, w tym odświeżony interfejs i postanowiłam, że przetestuję. A potem co chwilę dostawałam pełnoekranowe reklamy płatnej wersji, które bardzo próbowały ukrywać opcję pominięcia. I stwierdziłam, że to już czas pożegnać się na zawsze.
Przez długi czas Evernote był dla mnie świetną alternatywą dla Notion – potrzebowałam notatnika, który będzie mi szybko synchronizował notatki i umożliwiał prostą edycję na mobile. Notion na początku bardzo sobie z tymi dwoma rzeczami nie radził. I w sumie tylko dlatego zostałam przy Evernote. Do czasu aż Notion sobie poradził… i okazało się, że darmowa wersja Notion bije na głowę płatnego Evernote. Jeśli jednak interesują Cię zmiany w nowej wersji, zerknij na oficjalną stronę Evernote, żeby sprawdzić, czy Cię przekonali.
Nowy kurs od Interaction Design Foundation
Jeśli masz już dostęp do platformy IxDF możesz zapisać się na nowy kurs o budowaniu portfolio – Build a Standout UX/UI Portfolio: Land Your Dream Job. Jeśli nie znasz tej platformy albo nie wiesz czy warto z niej korzystać (jest płatna), zerknij najpierw na mój wpis na blogu, tu. Wierzę, że nie ma kursów idealnych i pasujących każdej osobie. Więc zanim wydasz kasę, sprawdź czy to Twoje klimaty.
Drama z humane wkracza na salony

No dobra, może nie salony. Ale kiedy o kreatywności twórców zaczyna opowiadać GEN-Z, a dokładniej komentator internetowych dram – D’angelo to wiedz, że coś się dzieje.
O Humane i ich AI Pin (smart broszce) pisałam wielokrotnie i najczęściej z przekąsem. Bo ja kocham ładne gadżety. I kocham ideę wearables. Ale jak ktoś próbuje sprzedać niezbyt działającą zabawkę, która kosztuje mnóstwo i nic nie robi, to, no cóż, trudno się nie wkurzać.
Jeśli nie przeszkadza Ci angielski, możesz przesłuchać w 15 minutowym nagraniu ostatnie posunięcia założycielskiej pary – Imran Chaudhri i Bethany Bongiorno.
Dare IT wystartowało z rekrutacją mentees

Ostatnio wspominałam o rekrutacji mentorek, dziś przypominam o rekrutacji na mentee – czyli uczestniczki programu mentoringowego. Można się zgłaszać do 30 września do 17:00! Wyniki rekrutacji zostaną rozesłane mailowo 31 października.
Program wymaga spełnienia kilku warunków, takich jak bycie kobietą, minimum 6 miesięcy rozwijania się w jednej z 13 specjalizacji wspieranych w Programie (czyli nie startujesz tak zupełnie, zupełnie od zera), brak pracy komercyjnej w wybranej specjalizacji i jasno określone cele mentoringu. Więcej szczegółów znajdziesz na stronie programu.
Polecajki

DO POBRANIA
Darmowe obrazki (CC0)
Ponad 87 tysięcy materiałów w domenie publicznej z amerykańskiego Muzeum Getty!

WYSTAWA
Drzeworyt w Muzeum Manggha
Hiroshige. Podróż w głąb drzeworytu zobaczysz w Krakowie do 3 listopada

PODCAST
A może na rauszu?
Czy szklaneczka wina wspiera Twoją kreatywność? Spoiler: NIE! Posłuchaj podcastu.

