Stopniowe ujawnianie, królik, który podbił CES i nowe logo Hondy

SŁOWEM WSTĘPU 

Kiedyś cię znajdę… praco!

Za nami targi CES (Consumer Electronics Show), których kilka premier wywołało sporo dyskusji (o tym więcej w njusach). Tymczasem kończę czytać nową, polską (!) książkę u UX Writingu i dalej ćwiczę cierpliwość na rozmowach rekrutacyjnych (ale widzę światełko w tunelu). I jakoś tak wyszło, że początek stycznia przyniósł mi sporo projektów i projekcików i w efekcie pojawię się tu i tam. Będę dawała znać gdy pojawi się więcej szczegółów. A tymczasem wracam do nauki… haftowania 😀

Ładne obrazki

Album wypełniony ornamentalną typografią? A proszę bardzo, znajdziesz ją tutaj.

Trudne słówka

progressive disclosure

Po polsku to będzie coś w stylu „stopniowe ujawnianie”. To wzorzec projektowania interakcji, polegający na pokazaniu minimalnego zakresu informacji w danym momencie, by stopniowo, z kolejnymi działaniami, je odkrywać.

Chcemy dzięki temu uniknąć przytłoczenia użytkowników zbyt dużą ilością informacji na raz. Takie podejście pomaga poprawić komfort użycia, prezentując początkowo tylko niezbędne informacje i dostarczając dodatkowych, gdy użytkownik wyrazi zainteresowanie lub przejdzie przez zadanie do wykonania.

Prostym przykładem jest pokazywanie popularnych opcji (z których skorzysta większość odbiorców), ale z możliwością rozwinięcia tych bardziej zaawansowanych, doczytania szczegółów lub odkrycia innych opcji. Popatrz na ten screen z widoku drukowania.

Po prawej stronie wyświetlają się tylko cztery opcje. Ale pod „więcej ustawień” poniżej, kryje się ich znacznie więcej. Gdybyśmy od razu pokazali te wszystkie opcje, osoby (zwłaszcza uczące się obsługi tej funkcji) mogłyby poczuć się przytłoczone. Zwłaszcza, że w 9/10 przypadków, nie będą potrzebowały większości z tych opcji zmieniać. Ukrywając je, pomagamy szybciej zeskanować informacje i podjąć decyzję, czy potrzebujemy czegoś więcej.

Pozostawiamy dodatkowe opcje „lekko ukryte”, by dać poczucie kontroli (Pamiętasz? To jedna z heurystyk Nielsena). Więc jeśli zamarzy nam się zmiana marginesów, to wciąż możemy to zrobić.
Więcej o progressive disclosure przeczytasz min. na stronie nngroup.com.

Njusy i ploteczki

Targi CES – w tym roku króluje AI

To największe na świecie targi elektroniki konsumenckiej. Co zobaczyliśmy w tym roku? Pierwszy na świecie przezroczysty ekran MicroLED od Samsunga, gogle VR od Sony czy laptop z dwoma ekranami firmy ASUS. Było też… motywujące lustro AI czy osobisty asystent napędzany AI (Rabbit R1), który przypomina bardziej konsolę do gier.

Dailyweb trzymał rękę na pulsie, więc przeczytasz u nich teksty o konkretnych urządzeniach (trzeba przescrollować trochę w dół).

Honda z nowym logo

Ale tylko dla elektryków – no i wzbudza skrajne emocje. Co ciekawe, znak nawiązuje do starszej wersji logo (z lat 1961-1969). Minie trochę czasu, zanim nowe logo pojawi się na drogach. Jednak podobnie jak zaktualizowane logo Burger King, Burberry i Pepsi, nowy znak Hondy potwierdza, że co stare, stanie się ponownie hitem w 2024 roku.

Kolejne zwolnienia u dużych graczy

Niestety końcówka roku i początek kolejnego przyniosły kolejne zwolnienia. Padło na Amazon, Meta, Google (1000 osób), Twitch (500), Unity (1800), Discord (170), Citi (20000), Pixar (700), a także Duolingo. Jeśli obserwujesz social media (X, TikTok, Insta, Threads) jest duża szansa, że rzuciły Ci się już w oczy nagrania osób zwalnianych i generalnie treści krążące wokół tego tematu. Tak, nie wygląda to zbyt wesoło. Ale wciąż jest praca i wciąż pojawiają się nowe oferty.

Jak to wygląda w Polsce? Krótko o predykcjach możesz poczytać w tym artykule od DareIT.

Imponujący model od Google

VideoPoet to duży model językowy do generowania wideo typu zero-shot (czyli nie potrzebujemy jako punktu wyjścia pełnego nagrania). Ma być łatwą w użyciu metodą, która przekształca modele językowe w potężne generatory wideo.

Specjalizuje się w tworzeniu różnorodnych animacji o wysokiej jakości, obsługując zarówno kwadratową, jak i pionową orientację wideo. Dodatkowo może generować dźwięk z wejścia wideo (!), dzięki czemu jest wszechstronny do różnych potrzeb związanych z tworzeniem treści. Efekty generatora można zobaczyć na stronie Google Research.

Polecajki

KSIĄŻKA

UX Writing po polsku!

Doczekaliśmy się polskiej pozycji o UX Writingu od Wojtka Aleksandra i jest naprawdę bardzo dobra!

NARZĘDZIE

Czy będzie z tego plagiat?

Jeśli projektujesz znaki i obawiasz się o przypadkowy plagiat, to zerknij na tę stronę.

KONFERENCJA

Insight Out 2024

Darmowa (w wersji online) konferencja badawcza od Dovetail – 11.04.2024! Więcej szczegółów na ich stronie.

Zebzowy update

Po długim czasie wracam do formatu, w którym pokazuję książki, które uważam za warte uwagi, ciekawe i rozwijające. Przygotowuję właśnie nowe, książkowe polecajki – powinny pojawić się na początku przyszłego tygodnia (przypomnę o nich w kolejnym newsletterze).

Mam już potwierdzone również dwie rozmowy o badaniach – będą dwa spotkania na żywo, w tym jedno, jeszcze w styczniu! Żeby być z lajwami na bieżąco zachęcam do zasubskrybowania mojego kanału na YouTube (najbliższy będzie 31.01 w obserwacjach w UX). Będzie dostępne również nagranie, więc nic Cię nie ominie – podlinkuję je również w kolejnym newsletterze.