To koniec – czyli zwijam internetową działalność

SŁOWEM WSTĘPU 

Jeśli udało Ci się wcześniej zerknąć na bloga lub kanał, to wiesz już o czym będzie ten newsletter. A będzie o pożegnaniu.

I nie ma tu żadnego clickbaitu i naciągania. Pisząc w skrócie – zawijam działalność internetową, a wraz z nią, zamykam ten newsletter.

I wiem, że to może wydawać się bardzo… nieoczekiwane i na ostatnią chwilę, ale biłam się z tą myślą już od pół roku i dotarło do mnie, że to najlepsze, co mogę w tej chwili zrobić – przede wszystkim dla siebie.

Dłuższą wersję tego listu nagrałam w formie podcastu i pożegnania, które znajdziesz na YouTube i Spotify, a także opublikowałam na blogu.

ALE NAJWAŻNIEJSZE

Chciałabym Ci bardzo podziękować. Za to, że tutaj jesteś. Czytasz moje newslettery. Być może oglądasz też filmy na YouTube lub czytasz moje wpisy blogowe. zebza nie istniałaby, gdyby nie społeczność – mnóstw osób, które motywowały mnie, wspierały, również krytykowały, dając mi sporo energii i napędzając do tego, żeby działać dalej i być coraz lepszą.

To prawie 14 lat tworzenia treści na bloga, ponad 8 nagrywania filmów na kanał, kilka gdy publikowałam na Instagramie i pisałam ten newsletter.

To duża i ważna część mojego życia, choć skupiona głównie na tej warstwie zawodowej. I myślę, że gdyby nie moja działalność w sieci, nie byłabym tu, gdzie jestem teraz. I to też Twoja zasługa. Dziękuję.

A tutaj trochę formalności i odpowiedzi na pytania, które mogą pojawić się w Twojej głowie.

Czy to żart?

Serio, serio. Postanowiłam zawiesić działalność kanału, bloga, konta na Instagramie i TikToka (które właściwie i tak leżało odłogiem) oraz tego newslettera. Wycofuję się też z nagrań podcastu Zależy, co?, do którego współtworzenia zaprosili mnie Magda i Piotr.

I to tak na zawszeeeee?

Nie wiem. Może tak, może nie. Nie jestem w tej chwili w stanie odpowiedzieć na to pytanie i na pewno nie chcę niczego obiecać. Nie obiecuję więc, że wrócę. A jak wrócę to będę publikować regularnie. Jeśli wrócę, prawdopodobnie wrócę w formie pisemnej – czyli bloga i newslettera, bo te formy sprawiały mi zawsze największą przyjemność.

Skąd taka decyzja?

Jak wspomniałam, trochę się już biłam z myślami od jakiegoś czasu. I mimo, że tworzenie treści dawało mi ogromną satysfakcję i pozwoliło poznać mnóstwo ciekawych osób, to jednocześnie było dużym obciążeniem czasowym. Kto tworzył treści do sieci to wie, ile pracy kryje się za krótkim wpisem na Instagramie, zbieraniem ciekawostek do newslettera, robieniem researchu do obszernych materiałów, nagraniami, montażem, promocją treści.

Zawsze przede wszystkim byłam projektantką – pracowałam przez zdecydowaną większość 8 lat tworzenia kanału „full time”. A to oznacza, że treści powstawały wieczorami, porankami albo w weekendy. I nawet mocno optymalizując sobie pracę i automatyzując co się da, to wciąż mnóstwo roboty przy kompie, na którą po całym dniu pracy, po prostu nie mam już ochoty. W efekcie od dłuższego czasu zmuszałam się do tego żeby robić rzeczy na kanał i często traciła na tym jakość materiałów.

I to zawsze był wybór – czy pójdę na trening, czy będę montować, czy przeczytam książkę, czy będę redagować napisy do filmu, a może pójdę do kina – czy jednak stworzę materiały do kolejnego wpisu. Teraz zaczęłam kolejny kurs niderlandzkiego, staram się bardziej dbać o swoje zdrowie i relacje z bliskimi, które już są trudne w utrzymaniu, kiedy mieszka się za granicą. Więc wybieram po prostu siebie.

W szerszej wersji tego listu opowiadam też jakie były moje pierwotne cele i założenia tej internetowej, edukacyjnej działalności i jak to się zmieniło z biegiem lat. Więc mam nadzieję, że znajdziesz tam odpowiedzi na pytania, które być może się pojawiły.

O mamo, to co ja będę teraz czytać?

Ograniczając się tylko do treści tworzonych po polsku, masz wciąż spory wybór – mamy trochę internetowych twórców i zebrałam ich już jakichś czas temu, w jednym blogowym wpisie – polskie materiały o projektowaniu UX i interfejsach. Mnóstwo materiałów edukacyjnych opisywałam też w kategorii „Edukacja” na blogu, gdzie listowałam różne książki i platformy kursowe, więc zachęcam do zerknięcia.

Co się stanie z istniejącymi filmami i wpisami na blogu?

Mimo, że kończę z publikacjami, nie chcę usuwać z sieci tego, co już stworzyłam. Dlatego zrobię wszystko, żeby te treści nadal były dostępne. Wiąże się to jednak z kosztami utrzymania hostingu i domeny. Dlatego jeśli chcesz pomóc mi w dorzuceniu się do opłat, po prostu udostępniaj moje filmy na YouTube (gdzie dostępne są reklamy) albo skorzystaj z mojego linku afiliacyjnego do abonamentu IxDF – za każdy zakupiony dostęp dostaję część tej kwoty. A platformę od zawsze polecałam, bo korzystam z niej dość aktywnie.

Szkoda mi też wyrzucać tak dużą bazę treści, więc jak długo będę mogła, będę opłacać hosting i domenę.

Co się stanie z moimi danymi?

Jako, że do zapisu do newslettera zbierałam wyłącznie adresy mailowe, pozwolę sobie je wyeksportować z narzędzia, które używam do wysyłki – Mailerlite, a następnie zamknę tu konto. To sprawi, że jeśli kiedyś wrócę, będę mogła o tym dać znać i będziesz jedną z pierwszych osób, która się o tym dowie. Jeżeli nie chcesz żebym trzymała Twojego maila „w przechowaniu”, po prostu usuń subskrypcję klikając w link w stopce. Konto zamykam z końcem maja 2025.

I to właściwie tyle…